niedziela, 13 sierpnia 2017

Cała w kratkę.

Witajcie wieczorową porą! :)

Dzisiaj kilka fotek bo chciałam pokazać Wam mój nowy nabytek kupiony całkiem przez przypadek.
Jest to sukienka upolowana w Sinsay'u za jedyne 39,99zł.

Zdobycz ciekawa, tym bardziej, że praktycznie nie ma sukienek które dobrze na mnie leżą. Zazwyczaj z długością mam problem z racji, że za wysoka nie jestem.



Tak prezentuje się z bliska. Zdjęcie robione na szybko do lusterka przed wyjściem z domu :)


Rękawki są genialne! Falbanki, które są na topie całości dodają uroku. Z prostej sukienki robi się coś ciekawego.


Udanej niedzieli! Mimo, że deszczowa :)
Justyna

wtorek, 1 sierpnia 2017

Mascara Bourjois Volume Reveal

Witajcie!

Chciałam przedstawić Wam mój ostatni nabytek który okazał się strzałem w tzw. dziesiątkę!

Z racji tego iż jestem posiadaczką ładnych długich rzęs, stosowałam wiele mascar szukając takiej, która jeszcze bardziej podkreśli moje naturalne rzęsy i zrobi efekt "wow". 

Zaciekawiona kolejną reklamowaną propozycją firmy Bourjois jaką jest mascara Volume Reveal postanowiłam skusić się na jej zakup. 

Moje opakowanie posiadam już nieco ponad miesiąc. Po takim okresie stosowania mogę co nieco o niej powiedzieć. 

Już na wstępie wiem, że skorzystam z niej po raz kolejny. 

Mascara bardzo fajnie pogrubia moje rzęsy, delikatnie je wydłużając i podkręcając. 
Po całym dniu nie zauważyłam żadnego kruszenia się czy ścierania (co mogę powiedzieć o mascarach innych firm)



Szczoteczka bardzo fajnie rozczesuje i rozdziela rzęsy. Nie zostawia grudek i ma naprawdę wyraźny kolor czarny co jest moim zdaniem ważne jeżeli chodzi o mascary. 
Szczoteczka posiada równej długości włoski i dociera do moich nawet najkrótszych rzęs.


Dodatkowym plusem jest to, że posiada lusterko. Wiele razy ratowało mnie gdy potrzebowałam coś poprawić w makijażu bądź kiedy nie zdążyłam do końca wytuszować rzęs i musiałam to robić już w trakcie drogi do pracy :)



Jestem bardzo zadowolona i ta mascara na pewno na dłużej zagości w mojej kosmetyczce. 

Miałyście? Jesteście zadowolone? Jakie jeszcze inne mascary polecacie niekoniecznie tej firmy?

Życzę miłego wieczoru :)
Justyna

niedziela, 30 lipca 2017

Poranna kawa

Witajcie !

Postanowiłam, że będę pisać tutaj do Was częściej  :-)
Z czasem może pojawi się też kanał na You Tube, ale to w swoim czasie. 

Macie swoje miejsca w których lubicie najbardziej pić rano kawę? Ja mam - balkon. 
Kiedy w końcu doczekałam się, że jest on gotowy do funkcjonowania, praktycznie codzennie rano kawa z kubka znika właśnie na nim :-)
Relaksuję się tam bardzo dobrze. Na ten moment nie wyobrażam sobie innego miejsca. 

Kilka migawek właśnie z czasu porannej kawy.




Tymczasem za chwilę wróci z pracy On i uciekamy trochę skorzystać z pięknej pogody.
Pewnie nad wodę czy jakieś kąpielisko:-)


Pochwalcie się gdzie Wy lubicie najbardziej rano spędzać czas przy kawie :-)
Miłego dnia! 
Justyna 

wtorek, 2 maja 2017

Dekoracje balkonowe.

Z racji, że barierka na naszym balkonie lada moment się pojawi, chciałabym Was zapytać jakie kwiaty polecacie do dekoracji? 

Do tej pory co rok miałam pelargonie, ale chciałabym czymś to urozmaicić i dodać coś jeszcze. Mogą być wiszące lub stojące. 
Co u Was gości na balkonach ? 

Wrzucam kilka inspirujących zdjęć :)







Ogólnie to strasznie lubię kwiaty. Mam ich coraz więcej. Wewnątrz domu na parapetach królują storczyki. 

Często mój mąż kupuje mi (co najlepsze bez okazji!) jakieś kwiatki i są to zazwyczaj doniczkowe. Rzadko wiem co to za kwiatek, co za odmiana, ale ważne że ładnie się prezentuje :)

Pochwalcie się jakie kwiaty lubicie najbardziej ? I jakich macie najwięcej w swoich kolekcjach :)

Pozdrawiam i czekam na informacje od Was! 

wtorek, 14 marca 2017

Planuj czas od zaraz!


DOBRZE ZAPLANOWANY DZIEŃ TO POŁOWA SUKCESU!

Planując czynność za czynnością, będziemy w stanie uporać się z zajęciami, które do tej pory sprawiały nam dużo kłopotu. Wiem z doświadczenia, że do momentu kiedy nie zaczęłam organizować sobie dnia z organizerem, nie byłam w stanie żadnej rozpoczętej czynności doprowadzić do końca.

Długo szukałam idealnego organizera, jednak do tej pory takiego nie znalazłam. Moje grafiki w pracy wyglądają różnie. Nie mam normowanego czasu pracy, stąd moja organizacja jest konieczna. Inaczej chyba nic bym nie zrobiła :)

Na początek mój organizer powstał z kołobrulionu spiętego sprężyną. Najwygodniejszy format dla mnie to A5, ponieważ mieszczę go do każdej torebki, której używam na co dzień.


Nie posiada jeszcze ładnej okładki, ale to jest kwestia czasu. Muzę tylko zdecydować co chciałabym mieć na początku, żeby dobrze mi się z nim pracowało. Może to będą jakieś fajne zdjęcia z wakacji, żeby podtrzymać się zawsze w dobrym humorze, albo po prostu dwa kolorki połączone ze sobą w fajny sposób. Zobaczymy.


Kartki wewnątrz organizera podzielone są na kolory. W przypadku mojego są to żółty, zielony, różowy i niebieski. Zdecydowałam, że będą one oznaczać pory roku. Zaczęłam w zasadzie od żółtego, ale tak było mi wygodniej. W końcu już niedługo wiosna :)

Bazując na organizerach znalezionych w sieci, spisałam na początek te tabele, które są mi niezbędne do planowania dnia. Z czasem na pewno dojdzie coś więcej.

PLAN DNIA podzieliłam godzinowo - zaczynając od godziny 7:00. O tej porze zazwyczaj jestem już na nogach. Tutaj znajdują się ogólne hasła określające co do załatwienia. Obok jest lista rzeczy DO ZROBIENIA. Jest to mała podpowiedź co jest priorytetem w danym dniu.
Na odwrocie kartki wpisuję DODATKOWE ZAJĘCIA oraz opcjonalnie JADŁOSPIS.





Dodatkowym plusem organizera z kółkami jest możliwość łożenia go w sposób jak na zdjęciu powyżej, czyli przednią część całkiem zawinąć do dołu. Ułatwia to trzymanie go w rękach, jeżeli chcę coś dodatkowo zanotować bądź przeczytać na szybko zanotowane informacje.

Środek organizera wypełniany jest na razie długopisem, ale z czasem na pewno znajdą się tam kary drukowane. Będę wtedy dokładać je do obecnych kart, bądź co bardzo możliwe zrobię nowy - tylko z drukowanymi kartkami.

Do pierwszego dnia z organizerem wszystko u mnie wyglądało chaotycznie. Postanowiłam to zmienić. Okazało się, że już dawno powinnam to zrobić! Teraz mam więcej czasu dla siebie, dla mojego Pana D. i na inne przyjemności. A czynności, które chciałam już dawno zakończyć, bez problemu zostały ogarnięte. 
Organizer to coś co naprawdę ułatwiło mi ogromnie życie. Wszelkie informacje do zapamiętania na bieżąco i na szybko notuję w środku, dzięki czemu o niczym ważnym i mniej ważnym nie zapominam. 

Posiadacie takie "ulepszacze" dni codziennych? Koniecznie dajcie znać!

czwartek, 2 marca 2017

Inspirujący zegar

Goła ściana nie zawsze wygląda byt efektownie. Często wystarczy dodać jeden mały element aby całe pomieszczenie nabrało smaku.
Okazuje się, że zegar jest idealnym rozwiązaniem, ponieważ nie tylko pełni funkcję praktyczną. W obecnych czasach godzinę możemy sprawdzić na smartfonie, który towarzyszy nam prawie cały czas. Ale nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zegar może pełni funkcję dekoracyjną. Właściwie dopasowany podkreśli wyjątkowy charakter Twojego domu.
Jaki zegar wybrać? Prosty, nowoczesny, w stylu vintage?

Oto kilka propozycji. Zacznę od prostych eleganckich wzorów.


 






Ciekawym elementem ozdobnym mogą być zegarki do postawienia na komodzie, meblościance czy na stoliczku w rogu pokoju. 






Jakie Wy lubicie? Nowoczesne czy raczej stawiacie na dawny styl?
Jestem ciekawa Waszych zdań i opinii :)

Piszcie koniecznie!

Zdjęcia zegarów zapożyczone z internetu :)

piątek, 24 lutego 2017

Ciasteczka z polewą czekoladową i orzeszkami.

Uwielbiam przekąski tego typu. Na mojej liście, zaraz obok muffinów które uwielbiam, znalazły się od niedawna ciasteczka. Przepis znalazłam przypadkowo na Instagramie, szukając czegoś co zjadłby ze smakiem też mój Pan D. Przepis jest bardzo prosty, a samo przygotowanie zajmuje naprawdę mało czasu. Najlepsza zabawa zaczyna się przy dekorowaniu! 

Potrzebne składniki: 

Ciasteczka:
- 500 dkg mąki 
- 1 kostka margaryny lub masła (z masłem będą miały delikatniejszy smak)
- 1 szklanka cukru
- 2 całe jajka
- cukier wanilinowy
- 1/5 łyżeczki proszku do pieczenia
- odrobina soli

Dekoracja:
- 1 tabliczka czekolady
- orzeszki, cukiereczki, kokos lub inne elementy do dekoracji

Wykonanie: 

Cukier i margarynę ucieramy (ja to robię mikserem). Następnie cały czas miksując stopniowo dodajemy jajka, mąkę, cukier wanilinowy i proszek do pieczenia. 
Gdy ciasto będzie gotowe czyli będzie miało zwartą spójną formę, wkładamy je do lodówki na około godzinę. 

Po upływie czasu wyciągamy ciasto, rozgrzewamy piekarnik do 175-180˚C. 
Ciasto wałkujemy na grubość około 5 mm i wycinamy foremkami wybrane przez siebie kształty.
Wycięte ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika na 12-15 min, aż urosną i nabiorą ładnego koloru. 
Wyciągamy ciasteczka i czekamy aż wystygną. 

Dekorowanie: 

Do dekoracji można wykorzystać tabliczkę czekolady lub gotową polewę. 
Ja zrobiłam tym pierwszym sposobem. 
W kąpieli wodnej rozpuszczamy 1 tabliczkę czekolady. Smarujemy wierzch ciasteczek i zanim czekolada zdąży zastygnąć posypuję przygotowanymi elementami. Odstawiam do zastygnięcia i gotowe :)

Smacznego ! 

Poniżej zdjęcia moich własnych ozdobionych polewą, orzeszkami i kokosem :)

3...2...1...START!

Witajcie!

Pierwszy tekst w historii bloga "He and My Lifestyle". Blog powstał z potrzeby znalezienia własnego miejsca w sieci. Jego założenie planowałam już dobre kilka miesięcy, a nawet lat. W końcu postanowiłam plan wcielić w życie.

I oto jest...
Ona - Justyna - 26 letnia dziewczyna. I On - Pan D. - 27 letni mężczyzna mojego życia. 
Razem od niespełna 6 lat, niebawem 3 rocznica ślubu. 

Zobaczycie tutaj trochę naszego wspólnego życia, fragmenty (nie)codziennych dni. Ale nie tylko. 
Pojawią się recenzje kosmetyków - tych MUST HAVE oraz totalnych niewypałów, znajdziecie nieco inspiracji zarówno tych z kategorii wystroju wnętrz, jak i codziennego życia. Może nawet uda się od czasu do czasu coś ugotować czy upiec! 

Jedno jest pewne! Postaram się przyciągnąć Was czymś konkretnym i sprawić, że zostaniecie na dłużej.
Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie!

Do zobaczenia!